2003-10-07
Kraków Łagiewniki, Sanktuarium Miłosierdzia Bożego

Jezu, bogaty w Miłosierdzie

Kochani moi!

Czcigodni Bracia Kapłani,
Przewielebne Siostry,
Wszyscy Kochani moi!

Bojaźnią przejmuje mnie
to miejsce.
Tu jest dom Boga
i Brama Niebios,
to moje miłosierne Betel
(por. Rdz 28,17).

Całuję więc tę ziemię,
gdzie Bóg okazał
swoje Miłosierdzie
i wołam skruszony:
Jezu, ufam Tobie!

Zmiłuj się nade mną, Panie,
w Miłosierdziu swoim,
w ogromie swej litości
zgładź nieprawość moją.

Stwórz, o mój Jezu
we mnie serce czyste
i daj mi moc Twego Ducha
(por. Ps 51).

Widziałem siostrę
pełną Miłosierdzia.
Przepasaną różańcem,
upracowaną,
osłoniętą welonem,
aby widziała tylko Miłosiernego.

Siostro Święta!
Byłem w Twoim domku,
w Głogowcu.
Szedłem do Twego kościoła
w Świnicach.
Piękna jest ta ścieżka
na skróty,
którędy chodziłaś w dzieciństwie
na roraty.

Klęczałem tam,
gdzie Was jedenaścioro
klękało w październiku do różańca,
przed figurą Niepokalanej,
co stała dla Was
na domowej komódce.

Widziałem warsztat stolarski
i heble Twego Taty.
I z takiej biedy,
wyrastają święci?

Przedziwny jesteś Boże,
że tajemnice Królestwa
objawiasz prostym
(por. Mt 11,25).

Siostro Faustyno,
cudowna prostotą
i wielka świętością.
Kiedy Ty mi powiesz,
dlaczego schowałaś
w Głogowcu
mój biskupi krzyż?
Załóż go kiedyś
i niech Cię taką zobaczę.

O moja Iskierko Boża,
wyróżniona spośród sekretarek,
taka dyskretna
i dobra.

Powiedz mi po cichu,
czy podoba Ci się
ten obraz
Jezusa Miłosiernego?
Dlaczego płaczesz?
Podoba mi się,
ale ksiądz nie widział
Chrystusa Żywego.
Nie widziałem!

To obiecaj mi dziś,
że kiedyś Go zobaczę.
Zobaczysz,
tylko nie opuszczaj Koronki.

Siostro Święta!
A śpiewasz Ty czasem z siostrami
Wiesiową i moją pieśń:

Boże łaskawy, pełen dobroci
Bogaty w Miłosierdzie?
Śpiewasz czasem:
O Jezu, Jezu, ja proszę
Sercem skruszonym i łzami
Przebacz mi, rozgrzesz, zapomnij
Zmiłuj się Jezu nad nami?

Nie śpiewam.
Ja wtedy patrzę i słucham,
ale wy tylko śpiewacie.
Nie widziałam,
żeby ktoś z Was płakał.

Przyjdzie czas,
że z taką wielką żałobą
będę się żalił przed Tobą, Chrystusie
i duch mój przed Tobą klęknie
i wtedy serce mi pęknie
(J. Tuwim).
Jak Tobie, Chryste!

Przez miłosierną
Twą miłość, Jezu
niech będą serdeczni ludzie,
bo na ostatnie
czasy nam dałeś
łaskawe Twe Miłosierdzie.

A czasy są złe.
Zapłaczecie wśród narzekań
na utrapienia,
jakie Was czekają.

Wołał święty Jakub Apostoł.
Bogactwa Wasze zbutwieją.
Szaty Wasze zeżrą mole,
zardzewieją Wasze złota i srebra
rdza będzie toczyć
Wasze ciała.

Zabraliście w tych dniach
ostatnie nasze skarby.
Zatrzymaliście zapłatę
robotników
i żniwiarzy.
Krzyk ich doszedł
do uszu Pana Zastępów
Żyliście beztrosko
i wśród dostatków
tuczyliście Wasze serca
(por. Jk 5,1-6).

Prawa piszą,
ciężary nakładają,
a sami palcem
ich nie tkną.

Grzechy stoją się prawem,
dzieci bezbożne
urosną na terrorystów
i na uświadomione bestie,
które ze swoim aniołem
będą zamiatać
gwiazdy Niebieskie,
a smok starodawny
będzie chciał pożreć
Potomstwo Niewiasty.
Czyżby tylko kataklizm
mógł świat uratować?
Ocaleją tylko sprawiedliwi.

Bóg poprzysiągł,
że nie będzie karał nas
potopem,
ale grzechy Sodomy
i Gomory mogą
spalić świat
i zostanie tylko morze,
w którym nie ma życia.

Uchowaj Boże!
Raczej mnie zabij,
wołam za Mojżeszem
byłeś ocalił mój Naród (por. Kpł 11,15).

*    *    *

Widziałem tu Człowieka
w trepach,
w drodze do kamieniołomów.
Z ręką co przesuwała
paciorki różańca.

Patrz, to dziecię urosło
to Obrońca,
wskrzesiciel Narodów.
Krew Jego - dawne bohatery...

Któż ten mąż
To Namiestnik
na ziemskim padole.
Znałem Go...
Jak urósł duszą i ciałem...
Podnóżkiem Jego
są trzy stolice.
To Namiestnik Wolności
na ziemi widomy.
On to na sławie
zbuduje ogromny
Swego Kościoła.

Nad ludy
i nad Króle podniesiony,
na trzech stoi koronach,
a sam bez korony.
A życie Jego - trud trudów,
a tytuł Jego - lud ludów,
krew Jego dawne bohatery
(A. Mickiewicz).

On rozda miłość,
jako mocarze rozdają broń
Sakramentalną moc swą pokaże
świat wziąwszy w dłoń!
(J. Słowacki)

Ale obudził się ten
co gwiazdy zmiata ogonem
Plunął śmiercią
na Widzącego daleko.
Strzał
Cisza
Krew
Modlitwa
Płacz

Niewiasta
obleczona w słońce
z Krzeptówek
zobaczyła
w pękniętym lustrze
skrwawiony pierścień Rybaka
Pobladła
Sięgnęła
Otarła
I ocaliła.

Widziałem Człowieka
nad Morskim Okiem.
Mówił różaniec.
Człowieku Dobry,
zmoczyłeś buty.
Zdejmij je.
Wysuszę Ci skarpety.
Ucałuję Twoje stopy,
Moja Opoko!

To Ty poświęcałeś
ten kościół Bożego Miłosierdzia.
Boże,
Piotram widział!

To Ty jesteś Człowieku
idący pod górę
przez Wodogrzmoty
aż do źródła,
które starannie
ukryło swój początek

Idziesz w dolinę Mamre,
aby składać ofiarę
Niewypowiedzianemu.

Teraz jesteś potężny
w słabości swojej.
Teraz nic nie mówiąc
jesteś Głosem Wołającego
i jesteś!

Wołaj więc z nami
i za nas:
Niech Europa będzie sobą
Niech na nowo
odkryje swe źródła
i ożywi korzenie.
Niech wróci
do pierwszej gorliwości.

Europo,
nie lękaj się ewangelii,
bo ewangelia
jest po Twojej stronie.
W ewangelii,
którą jest Jezus
znajdziesz mocną
i trwałą nadzieję,
której pragniesz.
Bądź pewna,
ta nadzieja
zawieść nie może!
(Jan Paweł II Eccl. in Europa)

A oni chcą:
Do Europy bezmyślnym stadem
wlokąc za sobą miłość i zdradę...
zdeptaną duszę
i honor i wiarę
(K.J. Węgrzyn).

Jest miesiąc różańcowy.
Z Ojcem Świętym
trzymam różaniec
i w tajemnicach świetlanych
mówię: Zdrowaś Maryjo...
Maryjo daj nam Jezusa
On jest Nadzieją Kościoła
Europy i ludzkości
(jw.).

Maryjo,
zachowaj nam Ojca Świętego
dla dobra ludzkości,
Kościoła i Polski.

O Miłosierna z Ostrej Bramy,
Przenoś mą duszę utęsknioną,
Tam gdzie niebieskie są polany
Litewska Księżno z Ostrej Bramy.

Wiem, że w tym zmurszałym świecie
bezbożnym
i bez miłosierdzia,
ludzie sobie nie poradzą.
Tylko Ty Jezu Miłosierny
podnosisz rękę
ku rozgrzeszeniu.
Tylko Ty przytulisz do serca
mnie marnotrawnego.
Przebaczysz mi jak Magdalenie.
Z cierni odplączesz
jak zagubioną owcę
i do serca przygarniesz.

Jezu Miłosierny
z Krakowskich Łagiewnik
okaż swoją potęgę
przez dobroć i zmiłowanie.
Polsce daj rządy
mądre i dobre
Twój pokój
niech już nastanie.

Niech ucałują się
sprawiedliwość i pokój
i niech przyjdą dobre czasy
Twego Miłosierdzia.
Przyjdź Jezu, Panie,
Odkupicielu człowieka,
bogaty w Miłosierdzie.

Pójdziemy w różańcowej procesji
od Miłosierdzia Bożego
aż do Twojego Serca, Panie,
z modlitwą
za Ojca Świętego.

Krakowskie gołębie
niech stadem polecą,
z hejnałem srebrnym
z wieży Mariackiej,
od Matki Bożej z Piasków,
od Różańcowej u Dominikanów
i od Zasypiającej
Wita Stwosza
wyrzeźbionej dłutami
i Łokietkowej uśmiechniętej.

Polećcie polskie gołębie
z białoczerwoną w błękicie
na Plac Piotrowy polećcie
od mojej Księżnej Łowickiej.

Z mazurkiem Chopina lećcie,
z oberkiem wróćcie do wierzb.
Reszta niech będzie milczeniem,
przecież Ty, Ojcze, wszystko wiesz.

Ty wiesz, że...
Amen.